Film „Klecha” jest już po kilku sekwencjach zdjęć, aktualnie kończą się zdjęcia zimowe. Ekipa szykuje się teraz do zdjęć wiosennych, rozpocznie je po Świętach Wielkanocnych. Reżyser Jacek Gwizdała już kilkukrotnie wracał w swojej filmowej karierze do wydarzeń czerwcowych. Dlaczego akcja będzie się działa teraz wokół księdza Romana Kotlarza?

– Robiłem dwa lata temu film „Kamień” o pamięci dotyczącej wydarzeń z Czerwca 1976 r. To był film o pomniku, który nie powstał. Swoje pomniki mają wydarzenia w Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu, a uczestniczący w wydarzeniach radomskich pomnika się nie doczekali. Wśród zdjęć archiwalnych, które były wkładane w kamień węgielny tego pomnika, w schowek przyszłego pomnika włożono również zdjęcie księdza Romana Kotlarza i to była dla mnie taka inspiracja do powrócenia do tematu życia księdza. 18 lat temu wyprodukowałem film dokumentalny o nim pt. „I cicho ciało spocznie w grobie” – mówi Jacek Gwizdała.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej