To już nie hobby, to pasja, która pochłania i zabiera każdą chwilę wolnego czasu. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że zdjęcia wpadają do internetu zazwyczaj w środku nocy. Po kilka, kilkanaście, tak jak w ostatnim czasie, gdy pan Grzegorz zrobił prawdziwy wysyp fotografii. I wywołał lawinę pytań internautów: o źródła zdjęć, o miejsca, w których je wykonano. Bo niektóre z nich to unikaty, jeszcze inne prawdziwe zagadki. Jak to przedstawiające żołnierzy 72. pułku piechoty na tle ceglanego budynku albo te pokazujące zniszczenia radomskich kamienic po bombardowaniu przez Niemców czy budynki, których już nie ma, bo zostały wyburzone czy przebudowane po wojnie. Jest więc wnętrze urzędu skarbowego, który mieścił się w kamienicy przy ul. Żeromskiego (stojącej naprzeciwko Sezamu).

Pochód jeńców polskich we wrześniu 1939 roku idących ulicą Focha albo jadących na stojąco na pace niemieckiej ciężarówki. Przechodnie na ulicy Żeromskiego w pierwszych dniach okupacji, targowisko Rajszula. Kto pamięta, że mauzoleum Dionizego Czachowskiego pierwotnie stało przed ogrodzeniem klasztoru ojców Bernardynów, w pobliżu żeńskiej szkoły (dziś liceum im. Mikołaja Kopernika). Jakie były dalsze losy budowli? To też można zobaczyć na archiwalnych fotografiach, które Grzegorz Kurosad wrzuca na profil grupy Radom.Retrospekcja na Facebooku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej