Przedsiębiorstwo zagraniczne Sofix powstało w końcu 1983 r. Jego właścicielką była obywatelka Niemiec Sophie Ulmann. Mieściło się na Wólce Klwateckiej przy ul. Błędowskiej, a potem także przy ul. Limanowskiego 134.

To była namiastka kapitalizmu w Radomiu, więc na firmę władze nie patrzyły łaskawie, zwłaszcza że przeszła do niej część wykwalifikowanej kadry z Radoskóru, w tym wicedyrektor Marian Telęga. Pracował w Sofiksie od marca 1984 r. do 1993 r., a potem w latach 1997-99. Najpierw przez rok był zastępcą dyrektora do spraw produkcji, a potem dyrektorem naczelnym. Telęga wspomina, że wszyscy, którzy odeszli z państwowego Radoskóru, byli traktowani jak „wyrzutki”.

– Moim zdaniem twórcą firmy był pan Jerzy Jędrzejczyk, który był świetnym menedżerem. Sofix zatrudniał ok. 450 osób w Radomiu, ale miał też wielu kooperantów, w naszym mieście, w Tarnowie, Skarżysku-Kamiennej, w Częstochowie mieliśmy 150 cholewkarzy ręcznych – opowiada Telęga. – Eksportowaliśmy buty do Niemiec, Danii i oczywiście Związku Radzieckiego. Myślę, że podczas mojej pracy w Sofiksie zrobiliśmy ok. 7 mln par butów, dziennie schodziło 1,5 do 4,5 tys. par – dodaje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej