11 maja 2019 r. Sobotnie popołudnie, stadion na Plantach, mecz Radomiaka z Siarką Tarnobrzeg w ramach 33. kolejki II ligi sezonu 2018/2019. Oba zespoły mają o co grać. Radomiak w przypadku zwycięstwa zapewni sobie promocję na zaplecze Ekstraklasy. Siarka usilnie walczy o utrzymanie i ewentualne zwycięstwo w Radomiu znacząco przybliży tarnobrzeżan do upragnionego celu...

Miejscowi rozbijają Siarkę 5:0. Gole sypały się jak z rękawa. Przed przerwą jeden, po zmianie stron aż cztery. Bohaterem jest cały zespół trenera Dariusza Banasika, ale najważniejszy gracz to Rafał Makowski. To on otworzył wynik konfrontacji, a potem po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

– Po tylu latach chcieliśmy to zrobić dla kibiców. Presja przed meczem na pewno występowała, ale też wiedzieliśmy, że gramy u siebie, przed kompletem publiczności – przyznał Rafał Makowski. – Mieliśmy swoje założenia na ten mecz. Trener przygotował nas na rywala i wiedzieliśmy, jak gra Siarka. Myślę, że zagraliśmy jeden z lepszych meczów w tym sezonie i zasłużenie wygraliśmy. Ten sezon z pewnością był moim najlepszym w dotychczasowej przygodzie z piłką. Dostawałem dużo okazji, żeby grać, i zdobyłem też najwięcej bramek, ale wszystkie te gole mógłbym oddać komuś innemu, żeby tylko zdobyć ten awans. Dla mnie to jest drugorzędna sprawa. Teraz dam z siebie 100 proc., żeby w I lidze powalczyć o jak najlepsze rezultaty dla Radomiaka – dodał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej