Nikt dziś nie wie, jak wyglądał naprawdę, a wizerunek, który znamy, to wytwór wyobraźni artysty. Rzeźbiarz wykonał epitafium 20 lat po śmierci Kochanowskiego, opierając się na ustnych relacjach bratanka renesansowego mistrza, który przedstawił go jako rosłego, silnego mężczyznę. Tymczasem przeczą temu wyniki analizy grafologicznej pisma poety. Eksperci wzięli pod lupę rękopis jego listu do księcia Albrechta (tego od hołdu pruskiego) i ocenili, że Kochanowski był wątłego zdrowia i słabej kondycji fizycznej. Mit o postawnym mężczyźnie upada. Ale żeby od razu twierdzić, że był kobietą?

Skąd taki pomysł?

Po badaniach, jakim ostatnio poddał czaszkę dr Andrzej Czubak z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Okazało się bowiem, że czerep uważany dotąd za należący do poety należał do niewiasty!

…bo kobiecy typ urody

Kochanowski zmarł w Lublinie w sierpniu 1584 r., dokąd udał się, by wnieść skargę do króla w sprawie zabicia przez Turków swojego szwagra Jakuba Podlodowskiego.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej