Odcinek S7 między Grójcem a Warszawą to ostatni brakujący fragment ekspresówki między Radomiem a Warszawą. Umowy na budowę zostały podpisane w sierpniu 2017 roku a droga miała być gotowa w marcu 2021 roku. GDDKiA podzieliła zadanie na trzy odcinki: z Grójca do Tarczyna, z Tarczyna do Lesznowoli oraz z Lesznowoli do węzła Warszawa Lotnisko i na każdy z nich ogłosiła osobny przetarg.

Teraz drogowcy odstąpili od umowy z Rubau Polska, wykonawcą odcinka z Lesznowoli do stolicy. Powód? Opóźnienia. Minęła już blisko połowa okresu kontraktu a nie tylko nie rozpoczęła się budowa.

„8 marca wykonawca został upomniany w związku z opóźnieniami względem harmonogramu prac projektowych w zakresie odwodnienia odcinka oraz wstrzymywaniem prac w oczekiwaniu na wskazanie rozwiązań przez Inżyniera Kontraktu i Zamawiającego. Wykonawca nie wywiązał się z zapisów umownych i nie dotrzymał 1 Kamienia Milowego, jakim jest złożenie kompletnego wniosku o wydanie decyzji ZRID (Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej) w terminie kontraktowym 10 miesięcy od podpisania umowy. Pełna dokumentacja wpłynęła do Wojewody Mazowieckiego z blisko 4-miesięcznm opóźnieniem (115 dni po terminie wynikającym z umowy)” – informuje GDDKiA.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej