– Nie udało się uratować tych miejsc pracy, mimo naszych prób rozmowy z zarządem firmy. Odpowiedziano nam, że decyzja o zamknięciu zakładu jest nieodwracalna – mówi Artur Ludew, burmistrz Szydłowca. Jak dodaje, gdy tylko dostał informację o zamiarze likwidacji szydłowieckiej Bielli, spotkał się z dyrekcją zakładu, z pracownikami i związkami zawodowymi.

Firma Biella zajmująca się produkcją artykułów biurowych, m.in. segregatorów, należy do szwajcarskiego holdingu. Holding ma zakłady produkcyjne m.in. w Szwajcarii, Niemczech, Rumunii i właśnie w Polsce. Zakład w Szydłowcu uruchomił w 2004 roku, w obiektach po Profelu. Teraz szydłowiecki zakład, biura sprzedaży w Warszawie oraz oddział w Holandii mają być zamknięte. Powodem likwidacji zakładu w Szydłowcu, jak wyjaśnił zarząd holdingu władzom gminy w przesłanym liście, jest m.in. duża odległość od surowców i rynku zbytu w innych krajach europejskich, co wiąże się z większymi kosztami transportu, a także wszechobecna digitalizacja, która przy równoczesnym zmniejszeniu potrzeb analogowej archiwizacji powoduje, że coraz trudniej pozyskać odbiorcę na produkty spółki Biella.

To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.