– W komendzie prowadzona jest tajna akcja – żartują kryminalni z Radomia, choć nie jest im do śmiechu. – Zostaliśmy oddelegowani do strzeżenia materiałów wyborczych PiS. W nieoznakowanych samochodach kursujemy po wyznaczonych rejonach pilnując, czy ktoś nie zrywa lub nie niszczy plakatów. W związku z nowymi zadaniami musieliśmy przeorganizować swoją pracę i odłożyć część rzeczy, którymi się zajmowaliśmy.

Wybory 2018. Zapraszamy na debatę kandydatów na prezydenta Radomia

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej