– W komendzie prowadzona jest tajna akcja – żartują kryminalni z Radomia, choć nie jest im do śmiechu. – Zostaliśmy oddelegowani do strzeżenia materiałów wyborczych PiS. W nieoznakowanych samochodach kursujemy po wyznaczonych rejonach pilnując, czy ktoś nie zrywa lub nie niszczy plakatów. W związku z nowymi zadaniami musieliśmy przeorganizować swoją pracę i odłożyć część rzeczy, którymi się zajmowaliśmy.

Wybory 2018. Zapraszamy na debatę kandydatów na prezydenta Radomia

Z ustaleń „Wyborczej” wynika, że polecenie pilnowania banerów wydali im na odprawie naczelnicy. Każdego dnia do tego zajęcia oddelegowanych jest od sześciu do dziesięciu policjantów z wydziałów pionu kryminalnego komend miejskiej i wojewódzkiej.

Policja: to nic nadzwyczajnego

Poprosiliśmy zespół prasowy komendy wojewódzkiej o potwierdzenie lub zdementowanie tej informacji i o podanie liczby kryminalnych zaangażowanych w tę akcję. Zapytaliśmy też, kto wydał takie polecenie, oraz czy policjanci zapobiegli zniszczeniu jakiegoś materiału wyborczego lub kogoś w związku z takim czynem zatrzymali.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej