Transport publiczny w polskich miastach stoi przed poważnymi wyzwaniami i to dobrze, że stał się ważnym tematem w kampanii wyborczej w Radomiu. Kandydat PiS Wojciech Skurkiewicz poświęcił tematowi transportu publicznego już drugą konferencję.

Skurkiewicz obiecuje darmową komunikację miejską, a na środowej konferencji jego gościem był Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie bezpłatna komunikacja miejska już działa.

Ile trzeba dołożyć? 20 czy 30 mln zł?

Kandydat PiS na prezydenta Radomia przekonywał, że nasze miasto na bezpłatną komunikację stać i kosztowałoby to 18-20 mln zł rocznie.

W 2017 roku komunikacja miejska kosztowała w Radomiu 64 mln zł. Wpływy z biletów to 30 mln zł, reszta dokładana jest z budżetu miasta. Zakładając, że bez większych zmian w układzie komunikacyjnym likwidujemy bilety, potrzebujemy więc dodatkowych 30 mln zł.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej