– Wyrok Sądu Okręgowego w Radomiu został utrzymany w całości. Tym samym stał się prawomocny – informuje sędzia Arkadiusz Guza, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Radomiu.

Chodzi o głośną w Radomiu sprawę zabójstwa Danuty W. Kobieta zaginęła w niedzielę, 11 grudnia 2016 r. Po południu odwiedziła córkę w szpitalu przy ul. Tochtermana, a potem nie dawała znaku życia. Zaginięcie zgłosiły policji dzieci. Córka ujawniła mediom, że trzy dni po zaginięciu mamy w sądzie miała się odbyć sprawa rozwodowa rodziców. Rodzina i policja rozpoczęły poszukiwania, jednak nie przyniosły one efektu. Znaleziono jedynie osobiste rzeczy kobiety, m.in. torebkę i klucze od domu w okolicach miejscowości Brzeźce nad Pilicą. Na początku kwietnia 2017 r. ciało kobiety pływające w wodzie odkryli wędkarze.

O zabójstwo żony został oskarżony mąż Danuty – Piotr W. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Jak ustalono w czasie śledztwa, Danuta W. i Piotr W. od kilku lat byli w separacji, mieszkali jednak w jednym domu. 11 grudnia 2016 roku kobieta po wizycie u córki w szpitalu wróciła do domu i tam, zdaniem śledczych na podwórku została zaatakowana przez męża. Mężczyzna zadał jej kilka silnych ciosów w głowę tępym narzędziem, powodując obrażenia i w efekcie zgon. Następnie Piotr W. zapakował ciało żony do swojego samochodu i pojechał nad Pilicę w okolice Białobrzegów. Tam ciało obciążył betonowymi bloczkami i wrzucił je do rzeki. W drodze powrotnej został zatrzymany przez policjantów drogówki, którzy wypisali mu mandat za jazdę z nadmierną prędkością. We wnętrzu jego samochodu znaleziono potem ślady DNA zamordowanej kobiety.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej