Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na jedną z ostatnich sesji Rady Miejskiej w Radomiu przyszła ponad setka mieszkańców, domagając się przywrócenia prezydenckiej wersji Radomskiego Programu Drogowego. Chociaż osiągnęli swój cel, jednogłośnie orzekli, że obrady przypominały bardziej cyrk niż dyskusję o problemach i rozwoju Radomia.

Niestety, ale my również podobnie oceniamy standardy debaty na posiedzeniach rady. Jakąkolwiek merytoryczną dyskusję przesłoniła polityczna pyskówka i, naszym zdaniem, wydumane, a nawet zupełnie nieprawdziwe problemy.

Tylko na ostatniej sesji, poza polityczną pyskówką, radni zajmowali się rzekomą szkodliwością szczepionek przeciwko wywołującemu raka szyjki macicy wirusowi HPV albo morderczemu promieniowaniu na Narutowicza. Słyszeliśmy, że „obecnie już w każdym domu jest więcej niż jeden samochód”. A na koniec obejrzeliśmy żenujący teatrzyk, kiedy dwie nastolatki z młodzieżówki PO wniosły nowo wybranemu wiceprzewodniczącemu rady Andrzejowi Sobierajowi stołek z napisem „krzesło 500 plus”. O tym, jak rozwiązać szkodliwy dla miasta konflikt polityczny, powinniśmy rozmawiać, ale czy na takim poziomie?

Odnosimy wrażenie, że radni żyją w innym świecie niż mieszkańcy Radomia.

Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy relacjonować żenujących kłótni radnych i szukania problemów na poziomie ruchów antyszczepionkowych. Sesje rady miejskiej będziemy relacjonować wyłącznie merytorycznie, przedstawiając przyjęte uchwały i ich skutki dla miasta i dla Was. Nadal będziemy pytać radnych o ich zdanie na temat ważnych problemów miasta, ale będziemy publikować wyłącznie te merytoryczne i rzeczowe.

Nie chcemy sprowadzania dyskusji o problemach Radomia do poziomu argumentów ruchów antyszczepionkowych i innych spiskowców, do poziomu politycznej przepychanki, do poziomu radnego wymachującego na konferencji tabletkami na przeczyszczenie. Nie chcemy, żeby na obradach sesji jeden radny zwracał się do drugiego „zamknij pysk”.

Dlatego o problemy naszego miasta chcemy zapytać Was, naszych czytelników. Jakie są, Waszym zdaniem, największe problemy naszego miasta, z jakimi kłopotami Wy borykacie się na co dzień? Co denerwuje Was w drodze do szkoły, pracy, na uczelnię.

Czekamy na Wasze listy. Jak oceniacie radnych, czy ich znacie, czy kiedykolwiek rozmawialiście ze swoim radnym? Czy był w stanie wam pomóc? Opiszcie nam także swoje problemy związane z funkcjonowaniem miasta. Przysyłajcie nam zdjęcia i filmy. Utykacie codziennie w korku, boicie się przechodzić przez przejście obok Waszego domu, nie możecie załatwić prostej sprawy w urzędzie? Jakimi problemami radni i prezydent Radomia powinni, Waszym zdaniem, zająć się w pierwszej kolejności?

Piszcie do nas na adres: listy@agora.radom.pl albo na naszym Facebooku. Dzwońcie: 48 36 73 000.

Będziemy publikowali Wasze opinie, a wszystkie sygnały od Was podzielimy na okręgi wyborcze i przekażemy radnym. Będziemy rozmawiali z ekspertami, którzy pomogą wskazać rozwiązania Waszych problemów. Chcemy też zabrać radnych na spacer po Radomiu, w czasie którego pokażemy im problemy, które Wy będziecie wskazywać najczęściej i jako te najpilniejsze do rozwiązania.

Wasze opinie są dla nas bardzo ważne. Bo Wyborcza to Wy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.