O administracyjnym podziale województwa mazowieckiego mówi się już niemal od dekady. Na początku były to głównie życzenia przedstawicieli tych terenów mazowieckiego, które na reformie straciły. Chodziło przede wszystkim o realną władzę i idącą za tym dystrybucję pieniędzy.

Przed wyborami parlamentarnymi cztery lata temu zapowiedzi podziału usłyszeliśmy z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości. W kampanii w Radomiu mówili o tym m.in. Adam Bielan startujący wtedy do Senatu i poseł Marek Suski.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej