Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W „Wyborczej" niemal codziennie piszemy o nowych inwestycjach. W Radomiu i okolicach powstają nowe drogi i parkingi, budynki mieszkalne i użyteczności publicznej. Często kosztem tych inwestycji jest zieleń. Wycinane są stare drzewa na opuszczonych przez lata działkach, plantowane nieużytki. Przez te ubytki w zieleni lato jest coraz trudniejsze do zniesienia. Narzekamy na nadmierne nagrzewanie się chodników i ulic, szukamy miejsca, by choć chwilę odetchnąć, a po nawalnych burzach zastanawiamy się, dlaczego znów doszło do podtopień. Dlatego w tym roku w Plebiscycie Supermiasta i Superregiony chcemy docenić zieleń. Miejską i pozamiejską. Razem z Wami chcemy znaleźć najlepszą zieloną przestrzeń.

Park, skwer czy dzika przestrzeń?

Spośród propozycji nadesłanych przez Czytelników oraz ulubionych miejsc dziennikarek radomskiej „Wyborczej" wyłoniliśmy 12 kandydatów do tytułu w kategorii Supermiasta. Nie mogło zabraknąć wśród nich radomskich parków: i tych starych, zabytkowych, i tych osiedlowych, które po niedawnych remontach dopiero zaczynają spełniać swoją rolę miejsca do odpoczynku krok od domu.

Zaskoczeniem była nadesłana przez jednego z czytelników, pana Michała, kandydatura skweru Ołdakowskiego. Jak uzasadnił, to dziś przestrzeń niedostrzegana, wciśnięta między dwie duże arterie komunikacyjne, ale przy niewielkich nakładach finansowych mogłaby stać się śródmiejską perełką.

Na liście są też „oczywiste oczywistości": dwa niewielkie lasy, które częściowo położone są jeszcze w granicach miasta, Piotrówka ze swoją dziką przestrzenią i sąsiadujące z nią bulwary nad Mleczną. Wreszcie Muzeum Wsi Radomskiej, w którym stare chałupki i stare kościółki sąsiadują z równie wiekowymi, ale zadbanymi drzewami. Listę uzupełnia teren wokół zalewu na Borkach. Jego rewitalizacja nie wiązała się z masową wycinką, a jedynie uporządkowaniem zieleni. Chętnie korzystają z tego dzikie ptaki i inne zwierzęta.

Park narodowy czy park pałacowy?

Listę kandydatur w kategorii Superregiony dla województwa mazowieckiego stworzyliśmy wspólnie z redaktorami i czytelnikami oddziałów „Wyborczej" w Płocku i Warszawie. Każdy region wystawił czterech kandydatów.

W redakcji radomskiej postawiliśmy na dwa rezerwaty Puszczy Kozienickiej. Jeden to niezwykle popularne, zagospodarowane pod potrzeby turystów Królewskie Źródła, drugie – niemal nieznane – Ługi Helenowskie. „Wiele drzew powalonych przez bobry, woda pod stopami, ale widoki niezapomniane i w czasach dzisiejszych wręcz magiczne" – napisał w uzasadnieniu tej kandydatury pan Marek. W radomskiej części listy znalazły się też ujście Mlecznej do Radomki i park Rzeźby przy pałacu w Orońsku, przez wielu nazywany Tajemniczym Ogrodem.

Park pałacowy zmierzy się w rywalizacji z parkiem narodowym. Warszawska redakcja zaproponowała bowiem Puszczę Kampinoską, a także m.in. niezwykle malowniczą rzekę Świder. Redakcja w Płocku zgłosiła zaś m.in. dwa parki krajobrazowe.

Głosować można do 29 maja. Wyniki podamy 3 czerwca w Tygodniku Radom i na radom.wyborcza.pl Który z kandydatów zwycięży w plebiscycie? Wszystko zależy od Was!

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.