Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pilica, Narew, Skrwa Lewa, Skrwa Prawa, Bug, Liwiec, a to nie wszystkie rzeki na Mazowszu, które możemy spłynąć kajakiem. Z roku na rok szlaki robią się coraz popularniejsze i powstaje wokół nich infrastruktura. Mazowieckie rzeki są różnorodne jak całe Mazowsze – wśród propozycji znajdziemy łatwe, spokojne szlaki dla początkujących i dla rodzin z dziećmi oraz takie dla wymagających kajakarzy

Pilica

fot. MROT

Droga z Warszawy do Warki to mniej niż godzina jazdy, a wypad na kajaki nad Pilicę może nam zastąpić wyjazd na Mazury. Pilica z roku na rok staje się coraz bardziej popularnym szlakiem kajakowym, a jego centrum staje się właśnie Warka. Wzdłuż brzegu rzeki działa już kilka wypożyczalni kajaków, jest tu także kemping. Ale Pilica to doskonała rzeka, jeśli chcemy, żeby nasz spływ kajakowy trwał dłużej niż jeden dzień. Przygodę z kajakami można zacząć na Zalewie Sulejowskim koło Tomaszowa Mazowieckiego w województwie łódzkim. Później wpływamy na Mazowsze, mijając sielankowe okolice Nowego Miasta nad Pilicą, Białobrzegi i Warkę. Kajakiem dopłynąć można do Mniszewa, czyli do ujścia Pilicy do Wisły. Spływ od Zalewu Sulejowskiego do Mniszewa zajmie nam przynajmniej tydzień.

Wypożyczalnie mają bogatą ofertę, na dłuższe spływy możemy po prostu wynająć kajaki albo też zarezerwować zorganizowany spływ, z noclegami czy transportem bagażu.

Nie ma problemu także z jednodniowym wyjazdem na kajaki. Są tu trasy od kilku do niespełna 30 km długości, więc każdy znajdzie taką dopasowaną dla niego.

Pilica jest najdłuższym lewym dopływem Wisły. Przepływa przez południową i centralną Polskę, przyciąga amatorów wędkarstwa i sportów wodnych. Bogata roślinność otaczająca jej koryto stanowi mieszkanie dla licznych gatunków dzikiej zwierzyny oraz ptactwa.

Płynąc rzeką Pilicą, mijamy kilka mniejszych przystani i miejsc do plażowania.

Warka słynęła niegdyś z rozległych winnic, rozciągających się wzdłuż Pilicy. Winiary to nazwa dawnej wsi, która w XX w. została dołączona do wareckiego terenu jako jego dzielnica. To tu w 1949r ., w Mazowieckich Zakładach Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego „Winiary”, zadebiutowało pierwsze wino. Dziś Winiary to chyba najpiękniejsze miejsce w Warce, z zachowanym (obecnie remontowanym) zespołem pałacowo-parkowym z XIX w.: Muzeum Kazimierza Pułaskiego i parkiem bogatym w pomniki przyrody – dęby szypułkowe.

Na długo przed wjazdem do Warki naszym oczom ukazują się rozległe sady, przysłaniające widok po obydwu stronach drogi. Wiadomo już, że wjechaliśmy do jabłkowego centrum Polski. Jabłko to najczęściej wymieniany tu owoc, a sposobów jego przetworzenia jest mnóstwo.

Narew

To, co najbardziej zachęca do spływu kajakowego Narwią, to niepowtarzalny krajobraz.

Oszałamia splotami koryt w Narwiańskim Parku Narodowym, tworząc krajobraz zwany polską Amazonią. Wreszcie wpada tuż przed Ostrołęką na teren województwa mazowieckiego i meandruje aż do Nowego Dworu Mazowieckiego, tworząc po drodze wyspy, pozostawiając w starorzeczach jeziora i siostrzane nurty.

Do Wisły uchodzi na wysokości Nowego Dworu Mazowieckiego. Wcześniej wpływa do Jeziora Zegrzyńskiego, w którym łączy się z Bugiem.

Jest jedyną w Europie rzeką określaną naukowo jako anastomozująca. Oznacza to, że płynie jednocześnie kilkoma równoprawnymi nurtami. Narew to rzeka spokojna, malowniczo meandrująca, z licznymi rozlewiskami. W większości zachowała swą naturalność. Prowadzi przez mazowieckie miasta, wsie i miasteczka. Daje niepowtarzalną szansę na poznanie kurpiowskiego folkloru, wielu unikalnych zabytków i bogatego środowiska przyrodniczego.

Spływ kajakowy Narwią będzie idealny dla rodzin z dziećmi i początkujących kajakarzy. Tu, podobnie jak w przypadku spływów Pilicą, mamy dużo możliwości dotyczących długości spływu. Możemy w ciągu kilku godzin spłynąć z Dębego do Modlina albo wybrać się na tygodniowy, blisko 150-kilometrowy wpływ z Nowogrodu do Serocka. Po drodze miniemy sporo miejscowości, w których warto zatrzymać się chociaż na chwilę: Ostrołękę, Różan czy Pułtusk.

W swoim mazowieckim biegu Narew przepływa przez rejony znane z barwnego folkloru kurpiowskiego. W wielu wsiach zachowały się drewniane domki z charakterystycznymi zdobieniami. W dni świąteczne mieszkańcy – zwłaszcza kobiety – chętnie zakładają tradycyjne stroje. Nad Narwią położone są również ciekawe miasta. W ostrołęckim kościele bernardynów bogactwo dekoracji przyprawia o zawrót głowy. W Pułtusku nie sposób zrezygnować ze spaceru po najdłuższym rynku w Europie.

Nadnarwiańskie łąki i lasy są oazą ptasiego życia. W nadrzecznych skarpach licznie gniazdują jaskółki brzegówki, na piaszczystych łachach spotkać można rybitwę białoskrzydłą, a w lasach łęgowych – brodźca piskliwego i dudka.

Skrwa Prawa i Lewa

fot. MROT

Brudzeński Park Krajobrazowy i okolice nazywane są mazowiecką Szwajcarią. Wąwozy i strome urwiska, wzgórza i doliny, lasy, jeziorka i meandrująca Skrwa Prawa to nietypowy dla Mazowsza krajobraz. A wszystko kilkanaście kilometrów od Płocka i nieco ponad sto od Warszawy.

Dolny odcinek Skrwy Prawej jest najbardziej atrakcyjny dla kajakarzy spragnionych mocnych wrażeń. Sercem Mazowieckiej Szwajcarii jest osada leśna Sikórz z pałacowo-parkowym zespołem należącym niegdyś do rodziny Piwnickich. Sikórz to także nazwa rezerwatu przyrody obejmującego odcinek Skrwy Prawej z jej nadbrzeżnymi łęgami z czarną olszą oraz wielopiętrowymi drzewostanami.

Dolny odcinek Skrwy Prawej wiodący przez Brudzeński Park Krajobrazowy to najbardziej atrakcyjny dla kajakarzy odcinek tej rzeki. Naturalne otoczenie, naturalna dolina rzeczna, wcięta mocno w wysoczyznę terenu, z malowniczym przełomem w rezerwacie Sikórz. Oczywiście nie jest lekko – bystrza, zatory drzewne, głazy narzutowe nie ułatwiają spływu i gdzieniegdzie konieczne są przenoski, których nie ułatwiają wysokie i strome zbocza rzecznego wąwozu.

fot. MROT

Skrwa Lewa to bliźniaczy, ale lewobrzeżny dopływ Wisły. To także szlak dla kajakarzy spragnionych wrażeń. Wszystko przez to, że Skrwa Lewa jest rzeką zmienną. Część trasy jest leśna, ma dziki i naturalny charakter. Zmienia się ze spokojnej rzeki w rwący potok. Spływ tą rzeką będzie trudniejszy przy niskim stanie wody.

Bug i Liwiec

Fot. Materiały prasowe

Meandrujące Bug i Liwiec przyciągają miłośników spływów kajakowych, a że są rzekami nizinnymi, ze spokojnym nurtem, chętnie są wybierane na wyprawy rodzinne. Brańszczyk i Kamieńczyk to bardzo dobre miejsca na rozpoczęcie (lub zakończenie) spływów kajakowych. Można przyjechać z własnym sprzętem lub zarezerwować go w jednej z wypożyczalni.

Często firmy wypożyczające kajaki zajmują się również organizacją spływów i można skorzystać z gotowej oferty lub zaplanować wypad rodzinny albo w gronie znajomych. Bliska odległość od Warszawy (60 km) daje możliwość wyskoczenia ze stolicy na jeden dzień na kajaki. Bug i Liwiec to także szansa na zorganizowanie kilkudniowego spływu. Na Liwcu możemy wybrać nawet krótką, dziewięciokilometrową trasę z Pustych Łąk do Kamieńczyka.

Na Bugu bardzo ciekawy jest 12-kilometrowy odcinek od Szumina do Kamieńczyka z największym meandrem na polskich nizinach, czyli Wielkim Kołem Bugu. Jest to co prawda zdecydowanie owal, nie koło, ale faktycznie rzeka pod Szuminem tworzy pętlę.

Płynąc Bugiem, mamy niepowtarzalną okazję oderwania się od cywilizacji. Widoki zmieniające się za każdym zakrętem, kołujące nad naszą głową ptaki i pluskające w wodzie ryby – spragnieni kontaktu z naturą znajdą tu wszystko, o czym marzą. Rzeka daje również niepowtarzalną okazję zapoznania się z zabytkami i wielonarodową kulturą pogranicza. Na Podlasiu leży m.in. urokliwy Mielnik oraz Drohiczyn – dawna stolica regionu. Koniecznie warto odwiedzić maleńką Zuzelę, rodzinną wieś prymasa Stefana Wyszyńskiego, i przyjrzeć się koronkowemu sklepieniu kościoła w Broku. Nad brzegami rzeki, przy piaszczystych plażach zlokalizowane są lubiane letniska. Do najpopularniejszych należą Serpelice i Kamieńczyk.

Wkra

Spływ kajakowy WkrąSpływ kajakowy Wkrą Fot. Shutterstock

Prawy dopływ Narwi ma 249 km. Wkra bierze swój początek ze zmeliorowanych bagien na Garbie Lubawskim. W górnym odcinku nosi nazwę Nida, a w pobliżu Działdowa nazywana jest Działdówką. Właściwą Wkrą staje się dopiero na Mazowszu, od okolic Żuromina. Wkra jest rzeką typowo nizinną, o bardzo małym spadku. Płynie wśród morenowych wzgórz, przez ukwiecone łąki. Las zbliża się do wody tylko w kilku miejscach. Nad rzeką żyje wiele gatunków zwierząt. Z większych ssaków wodnych można tu spotkać bobry i wydry.

Dopełnieniem nadwkrzańskiego krajobrazu są mazowieckie wsie i miasteczka z interesującymi zabytkami, przede wszystkim ciekawymi kościołami. Większość z nich widoczna jest z kajaka.

W górnym biegu Wkry leży Bieżuń z jedynym w Polsce Muzeum Małego Miasta, w którym doskonale odtworzono atmosferę przedwojennej mazowieckiej prowincji. Urokliwie położona nad rzeką wioska Malużyn szczyci się ciekawym kościółkiem. Do murowanego gotyckiego prezbiterium z XVIII w. dobudowano murowaną nawę. Ładną drewnianą świątynię z XVII w. można podziwiać również w Królewie.

Wkra jest dostępna dla kajakarzy od wysokości Działdowa. Odcinek Działdowo – Joniec uchodzi za trudny. Dalej do Modlina jest już prosto, chociaż chwilami męcząco. Rzeka jest częściowo zmeliorowana, dlatego często trzeba przenosić kajak przez jazy. Wkra, chociaż nizinna, wcale nie jest leniwa – miejscami jej prąd jest całkiem silny.

Nad rzeką nie istnieją stanice żeglarskie ani inna infrastruktura turystyczna, ale nie ma żadnych problemów z zaopatrzeniem w sklepach w licznie mijanych miejscowościach.

Najatrakcyjniejsze krajobrazowo fragmenty doliny Wkry podlegają ochronie. W rezerwacie „Dziektarzewo” wysoką skarpę nadrzeczną porasta mieszany las o bardzo bogatym runie. O miano najpiękniejszego odcinka rzeki konkuruje z „Dziektarzewem” rezerwat „Dolina Wkry”, obejmujący przełomowy fragment doliny w Lasach Pomiechowskich.

Wisła

Kajakiem po Wiśle w WarszawieKajakiem po Wiśle w Warszawie Małgorzata Smolińska

Swoich sił w kajaku można próbować też na Wiśle. W większej części swego biegu Wisła pozostaje dziką, nieuregulowaną rzeką. Szerokość jej koryta w wielu miejscach przekracza kilometr. Taflę wody urozmaicają liczne łachy, kępy i starorzecza. Stan wody w rzece zmienia się zgodnie z wahaniami pogody. Najpłycej jest od końca sierpnia do października. Największe stany wód obserwowane są w marcu i kwietniu oraz na przełomie czerwca i lipca. Wisła łatwo zmienia swój bieg.

Największą atrakcją spływu Wisłą jest niewątpliwie kontakt z przyrodą. Na wyspach osiedliły się bobry; strome skarpy zamieszkują kolorowe zimorodki. Łatwo je wypatrzysz, bo jest ich tu znacznie więcej niż w innych częściach Polski. W środkowym biegu Wisły gniazduje też najliczniejsza populacja mew pospolitych. Ale Wisła to nie tylko natura. Od wieków rzeka była ważnym szlakiem transportowym, a nad jej brzegami wyrastały grody obronne, klasztory i miasta. W wodach Wisły przeglądają się dwa miasta ważne w historii Mazowsza: Płock i Warszawa.

Szlak Wisły można polecić zarówno kajakarzom, jak i żeglarzom, dla których zmierzenie się z kapryśnym nurtem wielkiej rzeki może być prawdziwym wyzwaniem. 

Partnerem cyklu Mazowsze znane i nieznane jest Samorząd Województwa Mazowieckiego

Mazowsze. Serce PolskiMazowsze. Serce Polski mazovia.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.