Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stare Miasto, Zamek Królewski, Wilanów – obowiązkowe punkty wycieczek do stolicy. Jedne z najważniejszych miejsc nie tylko w stolicy czy na Mazowszu, ale i w kraju. Ale czy można inaczej? Zapraszamy na wycieczkę po trochę mniej oczywistych miejscach w stolicy, które też warto zobaczyć.

Warszawa. Stolica i natura

Zaczynamy od Centrum Nauki Kopernik, najbardziej oczywistego z nieoczywistych miejsc. Przez cztery lata od otwarcia odwiedziło je pięć milionów gości. Wystawy, laboratoria, planetarium i warsztaty pozwalają zgłębić nam tajniki nauki, i to w jaki ciekawy sposób! W pracowni robotycznej czy laboratoriach: biologicznym, fizycznym i chemicznym każdy z nas może robić doświadczenia pod okiem specjalistów z Centrum Nauki Kopernik. To tam przekonamy się, że fizyka jest naprawdę fajna, albo zdamy sobie sprawę z tego, że pieczenie ciasta może być doskonałą zabawą z chemią. Poza laboratoriami są też warsztaty, dla nauczycieli, dla całych rodzin, dla lubiących majsterkować. Centrum Nauki Kopernik to też planetarium Niebo Kopernika, w którym w wakacje możemy nie tylko obserwować gwiazdy. Latem planetarium organizuje koncerty pod gwiazdami, pokazy laserowe i projekcje filmów. Planetarium zaprosiło już na noc spadających gwiazd w nocy z 12 na 13 sierpnia. Atrakcji „Kopernika” nie sposób opisać krótko. Po prostu trzeba się tam wybrać. Ale zaznaczamy: jeden raz może nie wystarczyć.

W stolicy trzeba też zajrzeć na Stację Muzeum, czyli niegdysiejsze Muzeum Kolejnictwa. Nie ma przecież osoby, która nie jechała pociągiem. Na Stacji Muzeum starsi z łezką w oku będą wspominać zapewne letnie wyjazdy na wakacje, a dzieciaki będą zaskoczone, jakie pociągi jeździły kiedyś po naszych torach. Kolekcja muzeum jest naprawdę duża, od przedwojennych parowozów po pierwsze polskie lokomotywy elektryczne. Poza stałą kolekcją aktualnie możemy w muzeum obejrzeć pociąg pancerny (6 sierpnia muzeum udostępni zwiedzającym wnętrze wagonu artyleryjskiego) albo sprawdzić, w jakich warunkach podróżował Bolesław Bierut (do środka jego salonki wejdziemy już w najbliższą niedzielę, 30 sierpnia).

Dziś Stacja Muzeum mieści się na dawnym dworcu Warszawa Główna, ale w najbliższej przyszłości przeniesie się na Odolany. Tu powstanie nowa siedziba muzeum, nad którą pracują wspólnie Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego i PKP.

Warto wybrać się też na przedmieścia stolicy (wygodny dojazd z centrum miejskim autobusem). Ogród graniczy z Parkiem Kultury w Powsinie, obok jest też Las Kabacki, dlatego to popularne miejsce wypadów w weekend, nie tylko na spacery. W ogrodzie botanicznym rosną tysiące gatunków roślin. Chociażby w rozarium znajdziemy blisko 600 gatunków róż, jest też ponad 500 odmian jabłoni.

Kolejne miejsce to Muzeum Azji i Pacyfiku. To jedyne muzeum w Polsce, które posiada zbiory poświęcone wyłącznie kulturom Azji, Oceanii i Australii. Są tu kolekcje z Indonezji, Wietnamu, Indii, Chin, Mongolii, Tybetu i wielu innych krajów. Placówka ma też zbiory współczesnego malarstwa o tematyce orientalnej. Jest też wystawa 120 instrumentów z różnych krajów i obszarów kulturowych.

Na Mokotowie mieści się z kolei Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego. Gromadzi eksponaty związane z działalnością partii chłopskich czy wiejskich stowarzyszeń. Są wystawy malarstwa i rzeźby wiejskich twórców, historia działalności Polskiego Stronnictwa Ludowego na emigracji czy dokumentacja działalności Wincentego Witosa. Ruchy ludowe to nie zawsze doceniana część historii Polski i dlatego tym bardziej warto zajrzeć do muzeum. Szczególnie ciekawa jest wystawa listów pisanych przez Witosa i do niego, które pokazują historię dwudziestolecia międzywojennego w Polsce.

Trzeba też poznać historię polskiego sportu, w czym pomoże nam wizyta w Muzeum Sportu i Turystyki, które mieści się w nowoczesnym Centrum Olimpijskim. Kolekcja placówki to ponad 50 tys. eksponatów, przede wszystkim trofeów sportowych, ale zobaczymy też stroje i sprzęt sportowy sprzed lat. Kto jest ciekawy, jakim kajakiem pływał po mazurskich jeziorach młody Karol Wojtyła – Muzeum Sportu i Turystyki jest miejscem dla niego. Kolekcja jest cały czas powiększana, bo dokumentuje osiągnięcia współczesnych sportowców. Poza gwiazdami sportu sprzed lat są tu już sylwetki takich sportowców jak Mateusz Kusznierewicz, Otylia Jędrzejczak, Adam Małysz czy Robert Korzeniowski.

Radom. Tak rozwijało się miasto

W centrum Radomia jak nigdzie indziej możemy zobaczyć ścieżkę rozwoju miasta, a na obrzeżach – historię wsi.

Spacer szlakiem rozwoju miasta zaczynamy na Grodzisku „Piotrówka”, dawnej osadzie, o której pierwsze wzmianki pochodzą z XVIII w. Stary Radom mieścił się na niewielkim wzgórzu przy rzece Mlecznej. Tu zachował się kościół św. Wacława, datowany na 1216 r.

W 1340 r. Kazimierz Wielki zakłada Nowy Radom, w niewielkiej odległości od starego grodu, ulokowany na prawie magdeburskim, z charakterystycznym dla niego rynkiem i układem ulic wokół. Z rynku ruszamy ul. Rwańską, a później deptakiem przez Żeromskiego aż do dawnego gmachu komisji województwa sandomierskiego projektu Antonio Corazziego, dziś siedziby przede wszystkim urzędu miejskiego. Spacerując tą trasą, zobaczymy wiele oryginalnych zabytków w układzie chronologicznym, od wczesnośredniowiecznej osady aż do dzielnic z XIX i XX w. Radomski zespół architektoniczno-urbanistyczny został wpisany do rejestru zabytków, a jeśli ktoś pokusi się o dłuższy spacer, dojdzie na Osiedle nad Potokiem, gdzie stoją pierwsze bloki zbudowane w technologii W-70.

Naprzeciw gmachu urzędu zobaczymy pomnik Jana Kochanowskiego, który siedzi tu na fotelu w nietypowej pozie, jest rozkraczony. Mówi się, że to dlatego, że jest u siebie.

Teraz spokojnie możemy wyruszyć w kierunku ostatniego przystanku naszej wycieczki po regionie płocko-ciechanowskim. Ostatniego, ale wcale nie najmniej ważnego, a na pewno najdłuższego, bo w Płocku do zobaczenia jest naprawdę dużo. Zaczynamy od Starego Rynku w Płocku. Jego układ przestrzenny, ukształtowany około 700 lat temu, przetrwał do dziś z niewielkimi tylko zmianami. Dominantą jest tutaj ratusz. Są tu kamienice projektu Stefana Szyllera, a najstarsza barokowa kamienica w tym miejscu zbudowana została w końcu XVII w.

Siedlce i ich muzea

Muzeum Regionalne w Siedlcach mieści się w XVIII-wiecznym ratuszu, w samym sercu miasta. Już sam budynek ratusza, wzniesionego w czasach, kiedy właścicielami miasta była rodzina Czartoryskich, jest jednym z piękniejszych przykładów ratuszów handlowych. Ratusz zdobiony jest figurą Atlasa na wieży. Stanowi centrum reprezentacyjnego placu miejskiego i jest częścią układu urbanistycznego zrealizowanego w XVIII w. W przewodnikach czytamy, że muzeum jest niewielkie, ale wyjątkowo ciekawe. Do perełek w zbiorach placówki należą fragmenty słynnej niemieckiej rakiety V2. Zbiory muzeum to jednak głównie malarstwo i grafika XIX i XX w., m.in. obrazy i rysunki Michała Borucińskiego, Małgorzaty Łady-Maciągowej, monotypie Ireny Karpińskiej i Joanny Karpińskiej czy obrazy Kazimierza Szwainowskiego, Jana Bohusewicza, Kazimierza Pacewicza i grafiki Kazimierza Wiszniewskiego. Są też eksponaty regionalne, jak przedwojenne wyroby siedleckiej huty czy archiwalne zdjęcia miasta z pierwszej połowy XX w. Ciekawostką jest kolekcja numizmatyczna. Przegląd dziejów w monetach? Proszę bardzo, w Siedlcach zobaczymy nawet starożytne rzymskie denary.

Warto zajrzeć również do oddziału siedleckiego muzeum w Dąbrowie. Tam w XIX-wiecznym zespole dworsko-pałacowym mieści się Muzeum Ziemiaństwa. Już sam dwór ma bogatą historię. Pod koniec XIX w. u ówczesnych właścicieli Jakuba Dobrzyńskiego i jego żony Rozalii jako guwerner pracował Stefan Żeromski. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości dwór kwitł, dosłownie i w przenośni. Był tu sad owocowy, hodowano krowy rasy holenderskiej, zarybiono staw przy dworze. Podczas II wojny światowej dwór stał się ostoją dla ukrywających się żołnierzy Armii Krajowej. Po wojnie były tu szkoła i przedszkole, w latach 90. obiekty przeszły na własność gminy Przesmyki. W 2011 r. gmina przekazała je województwu mazowieckiemu, które od razu przystąpiło do remontu. Powstało tu Muzeum Ziemiaństwa. Dziś w Dąbrowie możemy oglądać zabytkowe wnętrze ziemiańskie z przełomu XIX i XX w. W szczegółach pokazano kancelarię dworską, pokój pani domu, salon, jadalnię, kuchnię i łazienkę. W odrestaurowanym parku z kolei obejrzymy część gospodarczą: spichlerz, gołębnik, wędzarnię, pasiekę i ogród warzywny. Każdy, kto kiedyś marzył o przeniesieniu się o niespełna 100 lat wstecz, w Dąbrowie jak nigdzie indziej może sprawdzić, jak żyło się w Polsce w okresie międzywojnia.

Do Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach trzeba zajrzeć przede wszystkim po to, żeby zobaczyć „Ekstazę świętego Franciszka”, jedyny w Polsce obraz El Greca. Co ciekawe, namalowany w drugiej połowie XVI w. obraz został odkryty przypadkowo na plebanii jednej z okolicznych wiejskich parafii dopiero w 1964 r.

Pułtusk z najdłuższym rynkiem

Cudze chwalicie, swego nie znacie – to powiedzenie pasuje do Pułtuska jak ulał. Bo kto wie, że właśnie tutaj znajduje się najdłuższy rynek w Europie? Ma około 400 m długości, jego oś wyznacza wieża ratuszowa, od strony południowej zamykają go kaplica pw. Marii Magdaleny i górujący nad miastem zamek, a wzdłuż ciągną się kamienica z XVIII i XIX w. Warto zerknąć zwłaszcza na tę przy Rynku 29. To tutaj przebywał Napoleon po bitwie pod Pułtuskiem w 1806 r. Co ciekawe, całe Stare Miasto i zamek położone są na wyspie, czasem nazywa się Pułtusk „Wenecją Mazowsza”.

Budowę zamku w stylu renesansowym w Pułtusku rozpoczął w XV w. biskup płocki Florian Laskary. To w nim w 1530 r. założono pierwszą na Mazowszu drukarnię. Zamek został poważnie zniszczony w czasie potopu szwedzkiego, uszkodzony był też podczas insurekcji kościuszkowskiej. Ledwo zakończono odbudowę w 1830 r., a w 1841 roku zamek spłonął. Drugą odbudowę zakończono w 1989 r. Dziś mieści się tu Dom Polonii.

Ciechanów. Jak żyła mazowiecka szlachta?

Żeby dopełnić poznawanie historii Mazowsza, trzeba wybrać się do Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie. Placówka na jednej z wystaw pokazuje nam ślady rodzin żydowskich w Ciechanowie do 1942 r. Pierwsze wzmianki o osiedleniu się tu Żydów pochodzą z XVI w., ale trzy stulecia później przyszedł czas na rozkwit gminy żydowskiej. Wokół zbudowanej synagogi powstało osiedle, szkoła. Życie kwitło aż do 1942 r.... Jest też wystawa o dawnym rzemiośle i rzeźbie ludowej. Jeśli już zajrzymy do Ciechanowa, trzeba też odwiedzić XIV-wieczny zamek zbudowany przez księcia mazowieckiego Siemowita III.

Płock. Niezwykły widok na Wisłę

Zaczynamy od Starego Rynku w Płocku. Jego układ przestrzenny, ukształtowany około 700 lat temu, przetrwał do dziś z niewielkimi tylko zmianami. Dominantą jest tutaj ratusz. Są tu kamienice projektu Stefana Szyllera, a najstarsza barokowa kamienica w tym miejscu zbudowana została w końcu XVII w.

Wystarczy kilka minut spaceru (pod górę) ze Starego Rynku, żeby dostać się na Wzgórze Tumskie. To 40-metrowe wzgórze nad doliną Wisły. Stąd na największą polską rzekę roztacza się niezwykły widok. Wzgórze Tumskie to nie tylko piękny widok. To miejsce było świadkiem historii całego miasta. Gród w tym miejscu został założony już przez Mieszka I. W 1130 r. została tu wzniesiona pierwsza katedra – romańska. Prowadziły do niej drzwi z brązu, odlane w połowie XII w. w Magdeburgu. Dziś Drzwi Płockie zdobią sobór św. Zofii w Nowogrodzie Wielkim. Jak się tam znalazły, nie wiadomo. Płocka katedra była wielokrotnie niszczona i odbudowywana. Ostatnią odbudowę na początku XX w. wykonano według projektu Stefana Szyllera.

Po drodze ze Starego Rynku na Wzgórze Tumskie mamy Muzeum Mazowieckie w Płocku. Placówka z blisko 200-letnią tradycją jest jedną z najstarszych tego typu w Polsce. Posiada największą kolekcję sztuki secesyjnej w kraju. Ciekawostką jest na pewno pokaźna kolekcja pocztówek z XX w., o tematyce patriotycznej, okolicznościowej, satyrycznej czy artystycznej.

W Płocku trzeba też odnaleźć miejsce nieco zapomniane, a ważne dla historii miasta. Fragment jednej ze ścian kamienicy przy ul. 1 Maja 9 to fragment murów z mnóstwem dziur po kulach. Tu Płocczanie w 1920 r. bohatersko bronili miasta przed Armią Czerwoną. Po dwóch dniach wyparli Rosjan z miasta. Za swoje bohaterstwo Płock dostał potem z rąk Józefa Piłsudskiego Krzyż Walecznych.

Na koniec wizyty w Płocku warto wybrać się do Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego. Teatr ten działa w mieście już od 205 lat.

Partnerem cyklu Mazowsze znane i nieznane jest Samorząd Województwa Mazowieckiego

Mazowsze. Serce PolskiMazowsze. Serce Polski mazovia.pl

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.