Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, mężczyzna jest żołnierzem, niedawno wrócił z misji wojskowej. Jak relacjonują świadkowie, w środę wieczorem odprowadził starszego syna do sąsiadów, po czym wrócił do mieszkania i zaatakował ciężarną żonę. Zadał jej ciosy siekierą.

Tej tragedii nic nie zapowiadało. Oboje cieszyli się z drugiego dziecka - czytaj więcej o tragedii pod Radomiem

Kobieta w bardzo ciężkim stanie została przewieziona do szpitala. Lekarze wykonali cesarskie cięcie, ale dziecka nie udało się uratować.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej