Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jeżeli pacjent jest zakażony koronawirusem, ale wymaga też pomocy ze względu na inne schorzenie, to zostanie skierowany do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Tochtermana w Radomiu.

Koronawirus. Sytuacja w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu

Osoby wolne od zakażenia koronawirusem powinny się kierować do pozostałych szpitali w regionie. I tak: Mazowiecki Szpital Specjalistyczny na Józefowie w Radomiu pracuje w systemie ostrodyżurowym. Planowe przyjęcia są wstrzymane. Porady lekarskie w ramach poradni specjalistycznych zachowawczych oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej są prowadzone na zasadzie teleporad. Z bezpośredniej porady lekarza korzystają natomiast pacjenci z urazami czy ranami. W lecznicy pracują i przyjmują pacjentów oddziały: SOR, OIOM, hematologia, kardiologia, pulmonologia i onkologia pulmonologiczna, neurochirurgia, pediatria, kardiochirurgia, neonatologia, okulistyka, chirurgia ogólna, ortopedia, chirurgia dziecięca, laryngologia. Powodem zamknięcia czy ograniczenia pracy innych oddziałów jest nieobecność personelu medycznego z powodu zakażenia koronawirusem.

- Od początku epidemii odnotowaliśmy 132 testy dodatnie na obecność koronawirusa wśród personelu szpitala oraz 95 testów dodatnich wśród pacjentów. Podane liczby nie są równoznaczne z liczbą osób zakażonych. W tych liczbach znajdują się osoby, u których wyniki dodatnie powtarzały się. Należy podkreślić, że szpital wykonuje badania pracownikom przebywającym na kwarantannach własnym mobilnym punktem pobrań. Badamy również pacjentów przyjmowanych do szpitala oraz przebywających w szpitalu. Od 25 lutego do 23 kwietnia br. wykonaliśmy 2721 testów wśród personelu oraz 579 testów wśród pacjentów - mówi Karolina Gajewska, rzeczniczka prasowa Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu. W lecznicy nadal nie jest otwarta interna, a w czwartek zdecydowano o zawieszeniu przyjęć na oddział ginekologiczno-położniczy. Pacjentki do porodu muszą szukać miejsc w lecznicach w Iłży, Lipsku czy Skarżysku-Kamiennej.

Koronawirus: w regionie radomskim szpitale przyjmują

Szpital w Zwoleniu przyjmuje pacjentów, także planowych - ze skierowaniami - na oddział wewnętrzny. - Akurat dzisiaj mamy wolne łóżka, ale też sytuacja się zmienia, przed przyjazdem zalecam kontakt ze szpitalem - mówi Zbigniew Młynek, dyrektor szpitala w Zwoleniu. W czasie przyjęć pacjentów szpital bada ich pod kątem zakażenia koronawirusem, po otrzymaniu wyniku negatywnego przyjmuje na leczenie. Na oddziale paliatywnym szpitala w tej chwili nie ma miejsc i tym samym nie ma przyjęć. Zamknięty na przyjęcia jest też Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy.

- Zgodnie z rekomendacjami Ministerstwa Zdrowia, w szpitalach w Pionkach i Iłży wstrzymano zabiegi planowe. Oddziały rehabilitacji oraz Zakłady Opiekuńczo-Lecznicze, działające w strukturach szpitali powiatu radomskiego, nie przyjmują w związku z tym żadnych nowych pacjentów - informuje Marcin Genca, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Radomiu. Jak dodaje, wszystkie pozostałe oddziały w obu szpitalach działają w trybie tzw. ostrodyżurowym, czyli mogą tam trafić tylko pacjenci w stanie zagrożenia życia, dysponowani przez koordynatora ratownictwa medycznego.

- W szpitalu w Iłży są to: oddział anestezjologii i intensywnej terapii, wewnętrzny, chirurgii ogólnej, ginekologii i położnictwa oraz pediatrii. W przypadku szpitala w Pionkach działa oddział wewnętrzny i chirurgiczny, zawieszono tylko działalność oddziału ginekologiczno-położniczego, ma on tylko kilka łóżek. Powodem jest brak pełnej obsady, część personelu jest na zwolnieniach lekarskich - wyjaśnia Marcin Genca.

Przysucha i Lipsko. Szpitale bez koronawirusa

Lecznica w Kozienicach przygotowuje się intensywnie do tego, aby od poniedziałku działały w niej wszystkie oddziały w systemie ostrodyżurowym. Pracować więc będą OIOM, SOR, chirurgia ogólna, oddział ginekologiczno-położniczy, neonatologia, neurologia, otolaryngologia, pediatria, oddział urazowo-ortopedyczny, urologiczny, wewnętrzny z pododdziałem kardiologii, zakaźny.

- A jeżeli obsada medyczna nam pozwoli, to rozważymy też otwarcie się na przyjęcia planowe - mówi Roman Wysocki, dyrektor szpitala w Kozienicach.

Dr Julian Wróbel, dyrektor szpitala w Przysusze, chwali się, że w lecznicy nie odnotowano ani jednego przypadku zakażenia koronawirusem. - Szpital jest bezpieczny, działają i oddział wewnętrzny, i neurologiczny. Co więcej, mamy też w naszych strukturach Zakład Opiekuńczo-Leczniczy z siedzibą w Borkowicach, a w nim około 40 pensjonariuszy, i tu też z dumą mogę powiedzieć, że nie mamy przypadku zakażenia. W tej chwili są zablokowane przyjęcia do zakładu, ale być może za jakiś czas otworzymy się na nowych pensjonariuszy. Na razie najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych podopiecznych - mówi dr Wróbel.

W szpitalu w Lipsku chorzy, bez COVID-19 mogą szukać pomocy na oddziałach: wewnętrznym, chirurgii ogólnej i urazowo-ortopedycznej, ginekologiczno-położniczym, rehabilitacji, dziecięcym, reumatologicznym.

Grójec i Nowe Miasto wracają do leczenia

Po wybuchu w marcu ognisk koronawirusa w Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu i szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą sytuacja się ustabilizowała.

Nowomiejski szpital ponad dwa tygodnie temu wznowił działalność i czynne są tam wszystkie oddziały: interna, chirurgia, pediatria, ginekologia i neonatologia. 

Pacjentów przyjmuje także PCM w Grójcu, ale tutaj nie wszystkie oddziały są jeszcze otwarte. Działają oddziały: anestezjologii i intensywnej terapii, chirurgii ogólnej, wewnętrzny, ginekologiczno-położniczy oraz pediatryczny. 

W ubiegłym tygodniu pracę wznowiła także poradnia ginekologiczna. 

Nieczynne w grójeckim szpitalu są jeszcze oddziały: neonatologii, neurologii, okulistyki oraz rehabilitacji neurologicznej. 

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.