Pomysł prosty, a idea szczytna. Tysiące osób w całej Polsce dzierga wielki szalik na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Radomski odcinek mierzy ponad 177 m
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Akcję wymyśliły członkinie klubu dziewiarskiego z Mińska Mazowieckiego. Każdy, kto umie robić na drutach lub szydełku, mógł wydziergać swój odcinek szalika o szerokości 20 cm i długości 150 cm lub jego wielokrotność. Nie ma znaczenia ścieg ani rodzaj włóczki. Wszystkie odcinki po zszyciu mają utworzyć gigantyczny szalik handmade. Będzie go można wylicytować podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Do akcji włączyły się również Radomskie Dziewiarki.

- Zaczęłyśmy dziergać 30 grudnia - mówi pani Barbara, jedna z Radomskich Dziewiarek. - Każda z nas w wolnym czasie zrobiła swoje kawałki na drutach lub na szydełku. Swój kawałek zrobił też mój dziewięcioletni wnuk Staś.

- Najpierw dziergałyśmy w swojej grupie, a potem podzieliłyśmy się informacją na Facebooku Radomskich Dziewiarek. Zaprosiłyśmy do przynoszenia swoich szalików do nas - mówi pani Małgorzata. - Licytacja szalika, tak jak wszystkich innych przedmiotów i inicjatyw dla WOŚP, będzie na Allegro. Jeśli zwycięzca licytacji się zgodzi, to szalik wróci do Mińska Mazowieckiego, dziewczyny rozszyją 1,5-metrowe kawałki i zszyją je wzdłuż na pledy i koce, które trafią schronisk dla ludzi i zwierząt, domów pomocy społecznej i innych potrzebujących instytucji. Najładniejsze pewnie zostaną jako szaliki. 

- Przy okazji chcemy ustanowić rekord Guinnessa, jeśli chodzi o wydzierganą powierzchnię - mówi pani Julita. - Najdłuższy szalik zrobił Norweg, ma 4,5 km, dziergał go przez 30 lat na drutach, a u nas to praca zbiorowa z wykorzystaniem i drutów, i szydełka. 

We wtorkowe popołudnie w kawiarence społecznej przy ul. Traugutta, gdzie spotykają się dziewiarki, trwało wielkie zszywanie. I kawałków robionych przez nie, i doniesionych lub przysłanych przez dziergających spoza grupy.

- Mamy szalki od dziewczyn z okolic Grójca, z Pionek, spod Radomia, w sumie od ok. 20 osób - wylicza pani Julita. - Osoby, które zostawiły swoje dane i oświadczenie RODO, będą dopisane do wielkiej listy twórczyń i twórców. 

Finalnie z Radomia do Mińska Mazowieckiego pojechało 177,2 m szalika. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Podobno mini-ster Czarnek chce go wylicytować ?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Chyba lepszym pomysłem byłoby zrobienie tysiąca szalików i rozdania biednym dzieciom albo bezdomnym. Jestem jak najbardziej za WOŚP i pomaganiem, ale pomagać należy w sposób przemyślany.
    @Solitude83
    Może po ustanowieniu rekordu da się porozdzielać na pojedyncze szaliki i wesprzeć potrzebujących.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @HDFB
    Zawsze to jakiś pomysł :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0